Do kolejnych prób wyłudzenia pieniędzy metodą „na wnuczka” doszło wczoraj w Suwałkach. Oszuści sześć razy próbowali nakłonić seniorów do przekazania im swoich oszczędności. Na szczęście, dzięki czujności starszych osób do oszustwa nie doszło.

- Schemat działania sprawców za każdym razem był podobny. Na telefony stacjonarne kilku starszych mieszkańców Suwałk dzwoniła kobieta, potem mężczyzna. Osoby te podawały się za członków rodziny, kuzynów i wypytywały o zgromadzone oszczędności i konta bankowe. Potem do telefonicznej „akcji” wkraczał ktoś, kto podawał się za policjanta, funkcjonariusza CBŚ i informował o prowadzonej sprawie dotyczącej oszustwa, dalej próbując wyłudzić oszczędności. Zapewniał przy tym, że jest osobą wiarygodną podając wymyślony numer legitymacji, oraz możliwością potwierdzenia tożsamości w rozmowie z innym funkcjonariuszem - poinformowała asp.szt.Eliza Sawko z suwalskiej policji.

Na szczęście dzięki czujności i ostrożności seniorów nie stracili oni swoich oszczędności, a o podejrzanych rozmowach natychmiast poinformowali policję.

- Pamiętajmy, że policjanci nigdy nie rozmawiają o prowadzonych przez siebie sprawach przez telefon! Nigdy nie proszą o wypłacanie i przekazywanie jakichkolwiek pieniędzy w celu ich „zabezpieczenia” przed oszustami - dodała Eliza Sawko.