Trzech kierowców, którzy zdecydowali się na jazdę pod wpływem alkoholu, zatrzymali wczoraj na terenie miasta suwalscy policjanci. Rekordzistą okazał się 21-latek, który mając 3,2 promila próbował uciekać i uderzył w radiowóz. 

- W niedzielę kwadrans po 12:00 na ulicy Murarskiej mundurowi z suwalskiej drogówki zatrzymali do kontroli forda. Okazało się, że kierujący nim 31-latek zdecydował się na jazdę mając 2 promile alkoholu w organizmie. Ponadto nie posiadał uprawnień do kierowania - poinformowała asp. szt. Eliza Sawko z suwalskiej policji.

Brakiem wyobraźni wykazał się również 49-letni kierowca volkswagena, który około godziny 19.00 został zatrzymany na ulicy Utrata. Została pobrana mu krew do badań, ponieważ odmówił badania alkometrem.

Tuż po północy kierujący audi nie zatrzymał się do kontroli na ulicy Wojska Polskiego, wręcz przyspieszył i zaczął ucieczkę w kierunku ulicy Kościuszki. O sytuacji zostali poinformowani pozostali policjanci pełniący służbę. Jeden z radiowozów podjął próbę zatrzymania kierującego audi na ulicy Kościuszki. Funkcjonariusze widząc jadące ze znaczną prędkością w ich kierunku audi, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych, dawali znaki do zatrzymania. 21-letni mężczyzna nie zdołał zatrzymać pojazdu i przodem uderzył w radiowóz. Badanie wykazało u kierowcy audi 3,2 promila alkoholu w organizmie.

Teraz zatrzymani za jazdę pod wpływem alkoholu za swoje nieodpowiedzialne postępowanie odpowiedzą przed sądem.