Wjechał w znaki drogowe i uciekł. Już po kilku minutach suwalscy policjanci ustalili do kogo należy samochód uczestniczący w kolizji. Wszystko za sprawą pozostawionej na miejscu zdarzenia tablicy rejestracyjnej.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 23:30 na rondzie u zbiegu ulic Reja, Daszyńskiego i Kowalskiego. Kierowca BMW stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znaki drogowe. Sprawca kolizji nie zatrzymał się i odjechał z miejsca zdarzenia.

- Usłyszałem pisk opon i ogromny huk - relacjonuje świadek zdarzenia. - Części samochodu porozrzucane były po skrzyżowaniu, a wyrwany znak leżał z drugiej strony ronda. Wydaje mi się, że kierowca był pijany - dodał świadek.

Policję o kolizji poinformował jeden z przejeżdżających obok kierowców. Przybyli na miejsce funkcjonariusze już po kilku minutach ustalili do kogo należy samochód uczestniczący w kolizji. Rozwiązanie zagadki nie było trudne, gdyż na miejscu zdarzenia pozostały uszkodzone części pojazdu, w tym przedni zderzak z tablicą rejestracyjną.

Szczegółowe okoliczności zdarzenia ustalają suwalscy policjanci. O wynikach dochodzenia poinformujemy jutro.

kolizja znaki rondo reja daszyńskiego suwałki 2016

kolizja znaki rondo reja daszyńskiego suwałki 2016

kolizja znaki rondo reja daszyńskiego suwałki 2016

kolizja znaki rondo reja daszyńskiego suwałki 2016

kolizja znaki rondo reja daszyńskiego suwałki 2016

kolizja znaki rondo reja daszyńskiego suwałki 2016

kolizja znaki rondo reja daszyńskiego suwałki 2016

kolizja znaki rondo reja daszyńskiego suwałki 2016

kolizja znaki rondo reja daszyńskiego suwałki 2016