Na trzy miesiące do aresztu trafiło dwóch 20-latków zatrzymanych przez suwalskich policjantów. Mężczyźni podejrzani są o napady na sklepy. Grozi im kara pozbawienia wolności do 12 lat.

Do pierwszego zdarzenia doszło 1 grudnia ubiegłego roku. Wówczas po południu do jednego ze sklepów w centrum Suwałk wszedł zamaskowany mężczyzna. Napastnik grożąc przedmiotem przypominającym pistolet zażądał pieniędzy. Po tym jak ekspedientka wydała mu 1200 złotych sprawca uciekł.

Do drugiego i trzeciego zdarzenia doszło 9 grudnia. Najpierw w sklepie w gminie Wiżajny mężczyźni usiłowali dokonać rozboju. Z uwagi na postawę pokrzywdzonego próba zakończyła się fiaskiem. Wówczas zatrzymani pojechali do Suwałk i tam w sklepie na osiedlu Papiernia używając przedmiotu przypominającego broń, grozili ekspedientce, a następnie zabrali z kasy 600 złotych.

Czwarty napad miał miejsce 6 stycznia w sklepie w centrum Suwałk, gdzie sprawca grożąc nożem zażądał wydania pieniędzy, a następnie zabrał kasetkę z pieniędzmi, w której znajdowało się około 3500 złotych.

- Wnikliwa i żmudna praca policjantów pozwoliła na wytypowanie podejrzanych o te napady. W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze zatrzymali domniemanych sprawców. Dwóch 20-letnich mieszkańców Suwałk trafiło do policyjnego aresztu. Policjanci odzyskali również znaczną część zrabowanych pieniędzy - poinformowła Anna Wałecka-Chamiuk z suwalskiej policji.

Policyjni śledczy zgromadzili materiał dowodowy a przeprowadzone przez Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku badania traseologiczne, wariograficzne i antroposkopijne pozwoliły na przedstawienie podejrzanym zarzutów rozboju.

Decyzją sądu mężczyźni najbliższe 3 miesiące spędzą w areszcie. Grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności.