Przemokniętemu i przemarzniętemu mężczyźnie pomogli dzisiaj suwalscy policjanci. 64-latek stał na poboczu drogi i nie wiedział gdzie się znajduje.

Dzisiaj tuż po godzinie 2:00 suwalscy policjanci podczas patrolu na drodze Suwałki - Filipów zauważyli na poboczu opartego o drzewo przemokniętego i przemarzniętego mężczyznę. Na podwórku było 0 stopni, wiał silny wiatr i padał deszcz ze śniegiem.

Policjanci zatrzymali się i podeszli do niego. Kontakt z nim był utrudniony, nie wiedział gdzie się znajduje i nie pamiętał kiedy wyszedł z domu. Funkcjonariusze zabrali mężczyznę do radiowozu i podczas dalszej rozmowy ustalili miejsce jego zamieszkania.

Okazało się, że 64-latk pieszo pokonał ponad 10 kilometrów. Mundurowi przewieźli zagubionego do domu i przekazali rodzinie pod opiekę.

Policja zwraca się z apelem o zwrócenie szczególnej uwagi na osoby nieporadne, chore, które potrzebują opieki. - Apelujemy o przekazywanie informacji na temat osób, które sprawiają wrażenie zagubionych i mogą potrzebować pomocy. Telefon na numer alarmowy może uratować komuś życie - informują suwalscy policjanci.