Żaglówka z pięcioma turystami oraz psem wywróciła się na jeziorze Wigry. Sytuacja była bardzo niebezpieczna, gdyż część żeglarzy wplątała się w olinowanie i nie wszyscy mieli założone kamizelki ratunkowe. Na szczęście dzięki szybkiej interwencji policjantów i ratowników suwalskiego WOPR nie doszło do tragedii.

W sobotę tuż przed godziną 14:00 na jeziorze Wigry na wysokości Półwyspu Klasztornego policyjni wodniacy zauważyli wywróconą żaglówkę. Wspólnie z ratownikami suwalskiego WOPR natychmiast podjęli akcję ratowniczą. Dopływając do żaglówki zauważyli, że w wodzie znajduje się pięć osób i pies.

- Jak się okazało, nie wszyscy byli w kamizelkach ratunkowych. Poza tym część osób wplątała się w olinowanie żagla i masztu, a wysoka fala zalewała ich twarze. Policjanci i ratownicy WOPR wyciągnęli wszystkich na pokład swoich łodzi i bezpiecznie przetransportowali na brzeg - poinformowała asp. szt. Eliza Sawko, oficer suwalskiej policji.

W dalszej części akcji ratunkowej omega została podniesiona, wypompowano z niej wodę i odholowano żaglówkę do brzegu.

- Jak wynika z relacji turystów ze Śląska, to nagły i silny podmuch wiatru wywrócił ich łódź, w efekcie czego wszyscy wpadli do wody. Dzięki sprawnie przeprowadzonej przez suwalskich policjantów oraz ratowników wodnych akcji nikomu nic się nie stało - dodała Eliza Sawko.