Dwóch mężczyzn, którzy ukradli elementy miedziane z jednej z suwalskich firm, zatrzymali suwalscy kryminalni. Sprawcy wynieśli 125 kilogramów złomu mosiężnego i około 425 kilogramów listew wykonanych z tego metalu. Suwalczanie usłyszeli już zarzuty. Teraz za swoje postępowanie odpowiedzą przed sądem.

Na początku ubiegłego tygodnia do suwalskiej komendy wpłynęło zawiadomienie o kradzieży 125 kilogramów złomu mosiężnego i około 425 kilogramów listew wykonanych z tego metalu na szkodę jednej z suwalskich firm.

- Z relacji zawiadamiającego wynikało, że metal ten był wynoszony przez sprawców z zakładu najprawdopodobniej przez kilka dni na początku sierpnia. Kryminalni z suwalskiej komendy, którzy pracowali nad tą sprawą, jeszcze tego samego dnia wpadli na trop jednego ze sprawców i zatrzymali podejrzanego 26-latka - poinformowała asp. szt. Eliza Sawko, oficer prasowy suwalskiej policji.

W trakcie czynności mundurowi ustalili, że mężczyzna nie działał sam. Okazało się, że zatrzymany i jego o rok młodszy wspólnik „upłynniali” skradziony towar w suwalskich skupach złomu.

Policjanci odzyskali prawie 200 kilogramów utraconego mienia. 26-latek i jego wspólnik usłyszeli już zarzuty. Teraz o ich dalszym losie zadecyduje sąd. Za kradzież grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.