Pijanego kierowcę jadącego ulicą Utrata zatrzymali suwalscy policjanci. Badanie alkomatem wykazało prawie 1,8 promila. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna miał ze sobą amfetaminę i marihuanę.

W sobotę wieczorem na ulicy Utrata policjanci z suwalskiej drogówki zatrzymali do kontroli kierującego BMW. Okazało się, że 32-latek zdecydował się wsiąść za kierownicę, mając prawie 1,8 promila alkoholu w organizmie. Bardzo nerwowe zachowanie mieszkańca Augustowa skłoniło policjantów do szczegółowego sprawdzenia mężczyzny.

- Wyszło na jaw, że posiada on przy sobie zawiniątko z zawartością białego proszku. W związku z zaistniałą sytuacją użyto psa służbowego, który dokładnie sprawdził samochód i pod fotelem pasażera znalazł słoik z zawartością zielonego suszu. Wstępne badania wykazały, że zabezpieczone przez funkcjonariuszy substancje to amfetamina i marihuana - poinformowała asp. szt. Eliza Sawko, oficer prasowy suwalskiej policji.

Za jazdę pod wpływem alkoholu i posiadanie narkotyków 32-latek odpowie przed sądem.