Matka z partnerem leżeli pijani, a wystraszone dzieci bose i bez kurtek chodziły po podwórku. Zaniepokojeni mieszkańcy powiadomili policję. Badanie alkomatem wykazało u kobiety 1,9 promila, a u jej partnera ponad 3 promile. Dzieciom zapewniono opiekę, a pijana para trafiła do policyjnego aresztu. Sprawą rodziny zajmie się teraz sąd.

W sobotę około godziny 9:00, dyżurny suwalskiej policji otrzymał zgłoszenie, że w Suwałkach blisko jednej z ulic na Osiedlu Północ znajduje się dwójka małych dzieci bez opieki. Policjanci natychmiast udali się na miejsce interwencji.

Na jednym z przyblokowych parkingów zauważyli chłopca i dziewczynkę. Dzieci były wystraszone, bose i bez kurtek, mimo że na zewnątrz temperatura nie przekraczała 15°C.

W rozmowie z maluchami policjanci ustalili, że są rodzeństwem i nie bardzo potrafią wrócić do domu. Obserwujący interwencję okoliczni mieszkańcy skierowali policjantów do miejsca zamieszkania chłopca i dziewczynki - poinformowała asp. szt. Eliza Sawko, oficer prasowy suwalskiej policji.

Drzwi do ich domu były otwarte, a wewnątrz spała kobieta, jej partner oraz 16-miesięczne dziecko. Od dorosłych wyczuwalna była woń alkoholu. Badanie stanu trzeźwości 38-letniej matki dzieci wykazało ponad 1,9 promila alkoholu w organizmie, a u jej partnera ponad 3 promile.

- Na miejsce interwencji wezwano załogę karetki pogotowia, a następnie zapewniono dzieciom właściwą opiekę. Nieodpowiedzialni opiekunowie noc spędzili w policyjnym areszcie. Wczoraj usłyszeli już zarzuty, do których się przyznali. Dalszym losem rodziny zajmie się teraz sąd. Za narażenie dzieci na niebezpieczeństwo może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności - dodała asp. szt. Eliza Sawko.