29-letni suwalczanin chciał skoczyć z dachu byłej kotłowni przy ulicy Reja i Szpitalnej. Na szczęście dzięki szybkiej interwencji funkcjonariuszy policji nie doszło do tragedii.

Suwalska policja dziś około godziny 10:00 dostała zgłoszenie o tym, że na dachu starej kotłowni znajduje się mężczyzna. Na miejsce szybko zostali skierowani funkcjonariusze, którzy po około godzinnych negocjacjach z 29-latkiem, przekonali go do zejścia z dachu budynku.

Mężczyzna został zabrany przez załogę pogotowia ratunkowego do szpitala psychiatrycznego. 29-latek zostanie przebadany na zawartość alkoholu i środków odurzających.