Suwalscy policjanci zatrzymali dwie osoby podejrzane o kradzież z włamaniem do samochodu. Mężczyźni wpadli na gorącym uczynku, dzięki czujności patrolujących policjantów. Przy jednym ze sprawców mundurowi odnaleźli przedmioty pochodzące z włamania. 17 i 20 latek noc spędzili w policyjnym areszcie. Teraz za swój czyn odpowiedzą przed sądem.

W nocy z niedzieli na poniedziałek policjanci patrolując osiedle centrum zauważyli dwóch młodych chłopaków, którzy na ich widok odrzucili jakieś przedmioty i zaczęli uciekać. Mundurowi od razu ruszyli za nimi w pościg.

Chwilę później uciekinierzy zostali zatrzymani. Na miejscu zdarzenia policjanci ujawnili odrzucone przez zatrzymanych tonery do drukarek. Okazało się, że skradziono je z zaparkowanego nieopodal samochodu.  

- Młodzi mężczyźni nie przyznawali się do włamania, ani kradzieży, ale ich ręce były pobrudzone czarną substancją i nie byli wstanie powiedzieć co to jest. - poinformowała asp.szt. Eliza Sawko oficer prasowy suwalskiej policji

- Przy zatrzymanym 20-latku funkcjonariusze znaleźli stację pogody pochodzącą z tego włamania. 17 i 20-latek noc spędzili w policyjnym areszcie. - dodała Eliza Sawko

Młodzi suwalczanie byli już znani policji ze swojej wcześniejszej działalności. Właściciel tonerów swoje straty oszacował na ponad 400 zł. Dzisiaj mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem. Za to przestępstwo grozi im nawet 10 lat więzienia. Teraz za swój czyn odpowiedzą przed sądem