We wtorkowym spotkaniu drużyna Ślepsk Suwałki przegrała z SMS PZPS Spała 1:3. Suwalczanie mają jeszcze szansę na brąz.

- Po dwóch zwycięstwach w Spale przystępowaliśmy do piątego meczu pełni nadziei na wygraną. Nasze aspiracje potwierdził pierwszy set. W drugim coś pękło, a w trzecim ważne trzy punkty, w tym jeden w końcówce straciliśmy po odgwizdaniu przez sędziego błędów w ustawieniu. Czwarty set już bez historii, nie potrafiliśmy się podnieść. Gratuluję Spale i życzę powodzenia w finale. Nam pozostaje walka o brąz z Espadonem – mówił po meczu Wojciech Winnik

- Nie wiem co się stało – dodał libero Ślepska Krzysztof Andrzejewski. – Naprawdę nie wiem. Byłem przekonany, że ten mecz wygramy i taki był jego początek. Przegraliśmy nie dlatego, że byliśmy gorsi od rywala. To była rywalizacja dwóch wyrównanych drużyn, z których jedna musiała odpaść. 

Ślepsk Suwałki - SMS PZPS Spała 1:3 (25:22, 19:25, 26:28, 15:25