Suwalscy policjanci zatrzymali dwóch suwalczan podejrzanych o to, że pobili swoją ofiarę, a potem zabrali jej cztery kartony mleka. Młodzi mężczyźni przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu. Teraz ich dalszym losem zajmie się sąd.

W miniony czwartek dyżurny suwalskiej policji tuż przed godziną 21:00 został poinformowany o napadzie, do którego doszło w Suwałkach na Osiedlu Północ. Na miejsce zdarzenia natychmiast zostali skierowani mundurowi. W rozmowie z pokrzywdzonym funkcjonariusze ustalili, że zaatakowało go dwóch młodych mężczyzn, którzy wyzywali go, bili i żądali wydania pieniędzy. Pokrzywdzonemu udało się uciec i powiadomić policję. Poinformował również, że napastnicy zabrali mu cztery kartony mleka, które chwilę wcześniej kupił w sklepie.

Mundurowi rozpoczęli poszukiwania sprawców. Już po godzinie od zawiadomienia zatrzymali 25-latka i jego o 9 lat młodszego wspólnika, którzy odpowiadali rysopisom podanym przez pokrzywdzonego. Badanie stanu trzeźwości młodych suwalczan wykazało, że każdy z nich ma ponad 2 promile alkoholu.

25-latek noc spędził w policyjnym areszcie, a 16-latek został przewieziony do Policyjnej Izby Dziecka w Białymstoku. Starszy ze sprawców usłyszał już zarzut rozboju, do którego się przyznał, a materiały dotyczące nieletniego zostaną przekazane do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Suwałkach, który teraz zadecyduje o jego losie.