Już w najbliższą sobotę (8 lipca) wzdłuż wschodniej ściany Polski w samotną wyprawę rowerową wyruszy Marta Szynalska. Kobieta chce poprzez to pomóc chorującej na mukowiscydozę Karolinie. W planach ma do przejechania 1000 kilometrów.

8 lipca z Suwałk w samotną wyprawę rowerową wyruszy Marta Szynalska. Wysiłek, jaki chce podjąć, to dar oddechu życia dla chorującej na mukowiscydozę Karoliny - podopiecznej fundacji Matio, która wspiera rodziny i chorych na mukowiscydozę.

- Mam zamiar przejechać około 1000 kilometrów. Wyruszam z Suwałk i skończę pewnie w okolicach Rzeszowa. Nie jestem w stanie powiedzieć gdzie dam radę dojechać. Wolę zostawić sobie wolność w tym zakresie. Oczywiście chciałabym jak najdalej, ale chcę liczyć się z możliwościami mojego organizmu - powiedziała Marta Szynalska.

- Zbieram pieniądze dla Karoliny. Ona potrzebuje oddychać. Tak jak każdy z nas. Różnica polega na tym, że ona walczy o każdy oddech, bo zabiera go jej choroba - dodała Marta.

- Karolina wie, że chce i będzie walczyć o kolejne dni życia. Bardzo chcę jej pomagać w tej walce, ale i drodze - nieodłącznej, codziennej. Dlatego i ja wyruszam w drogę rowerem, by mój wysiłek i praca moich płuc przyczyniły się w najmniejszym nawet stopniu do tego, by informacja o Karolinie dotarła do jak największej liczby ludzi - podsumowała Marta Szynalska.

Dobrowolne wpłaty można wpłacać poprzez stronę https://www.siepomaga.pl/en/martanarowerze. W planach jest zebranie 14.000 złotych na konsultację w Wiedniu po przeszczepie płuc i bardzo drogie leki.