O likwidację lub modyfikację strefy płatnego parkowania zaapelował dziś na sesji rady miasta Jacek Juszkiewicz. Radny stwierdził, że z powodu opłat w strefie jest dużo wolnych miejsc natomiast samochodami zastawione są osiedlowe parkingi.

- Tydzień temu około godziny 10:00 w strefie płatnego parkowania było 300 wolnych miejsc. Parking przy ulicy Hamerszmita zajmował tylko jeden samochód. Na odcinku od ulicy Chłodnej do Waryńskiego było wolnych 120 miejsc. W tym czasie parkingi przy Sercu Suwałk oraz osiedla były zastawione. Mieszkańcy narzekają, że nie mają gdzie parkować – powiedział podczas sesji Rady Miejskiej radny Jacek Juszkiewicz

Radny również wspomniał o skardze, która wpłynęła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku. Stowarzyszenie zarzuciło władzom miasta złe oznakowanie strefy, a tym samym bezprawne pobieranie opłat.

- Uważam, że ten sygnał, czyli skarga wniesiona do sądu jest dobrym momentem podjęcia uchwały o likwidacji lub modyfikacji strefy. Mieszkańcy również w tej kwestii powinni się wypowiedzieć – dodał Jacek Juszkiewicz

Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk zaznaczył, że likwidacja płatnych parkingów spowoduje, że miejsca przy suwalskim ratuszu będą zajęte przez pracowników instytucji i firm. W efekcie zabraknie miejsc dla interesantów.

Wiosną tego roku kończy się umowa z firmą obsługującą strefę płatnego parkowania i wtedy też Czesław Renkiewicz przedstawi propozycje możliwych zmian.