17 i 18 latka, którzy posiadali narkotyki zatrzymali suwalscy policjanci. Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 50 gramów marihuany oraz ponad 5 gramów amfetaminy. Starszy z nastolatków najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu do 12 lat więzienia.

- Pod koniec ubiegłego tygodnia, funkcjonariusze Wydziału Patrolowo - Interwencyjnego, pełniący służbę nocną w centrum miasta, zauważyli młodego mężczyznę, który na ich widok energicznie zmienił kierunek marszu i szybkim krokiem skręcił do jednej z pobliskich bram. Mundurowi postanowili sprawdzić co jest powodem takiego zachowania - poinformowała asp. Szt. Eliza Sawko, oficer prasowy suwalskiej policji.

Kiedy funkcjonariusze weszli do bramy, w której przed momentem skrył się młody człowiek, zastali w niej nie tylko, jak się okazało 18-latka, ale też młodszego od niego o rok suwalczanina. Podczas legitymowania 18-latek był bardzo niespokojny i nie stosował się do poleceń mundurowych. Okazało się, że posiada przy sobie torebkę z suszem roślinnym oraz drugą z białym proszkiem. Z kolei 17-latek w kieszeni kurtki trzymał fifkę z suszem roślinnym oraz wagę elektroniczną.

Dodatkowo, w miejscu zamieszkania starszego z mężczyzn, policjanci ujawnili i zabezpieczyli ponad 44 gramy suszu roślinnego. Wstępne badanie zabezpieczonych substancji wykazało, że susz to marihuana, a biały proszek to amfetamina.

Młodzi mężczyźni zostali zatrzymani i dowiezieni do policyjnego aresztu. Obaj usłyszeli już zarzuty, do których się przyznali. Decyzją sądu 18-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Za posiadanie znacznej ilości środków odurzających grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.