Ministerstwo Obrony Narodowej zajęło się sprawą wypadku z udziałem wojskowego samochodu, do którego doszło 19 czerwca na ulicy Utrata w Suwałkach. Ustalono, że winę za zdarzenie ponosi kobieta z US Army.

- Policja, po analizie nagrań z monitoringu, ustaliła, że sprawcą kolizji był amerykański żołnierz. W związku z tym sprawa trafiła do Żandarmerii Wojskowej, która po rozpatrzeniu otrzymanych materiałów, przekazała sprawę właściwemu organowi, czyli Departamentowi Administracyjnemu Ministerstwa Obrony Narodowej - poinformował ppłk Artur Karpienko, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej.

Przypominamy, iż do wypadku doszło 19 czerwca przed godziną 22:00 na skrzyżowaniu ulic Utrata i Dwernickiego. Wstępnie suwalska policja poinformowała, iż winną zdarzenia jest kobieta z amerykańskiej armii, która wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle i doprowadziła do zderzenia z oplem zafira.

Żandarmeria Wojskowa poinformowała jednak, że winnym spowodowania wypadku był kierowca opla, a nie jak ustaliła suwalska policja - kierująca wojskowym samochodem. Przedstawiciele ŻW wycofali się jednak ze swoich ustaleń, przychylili się do zdania policji i sprawę skierowali do Ministerstwa Obrony Narodowej.