6-letnia letnia Kinga z Suwałk do tej pory wesoła dziewczynka zachorowała na straszną chorobę, jaką jest guz mózgu. Potrzebne są pieniądze na jej leczenie oraz niezbędne artykuły do użytku w szpitalu, jak i w domu.

28 marca życie rodziców małej Kingi zmieniło się diametralnie, ponieważ dowiedzieli się, że ich córka jest poważnie chora. Nowotwór nieoperacyjny pnia mózgu tak brzmiała diagnoza. Istnieje szansa na leczenie za granicą, jednak potrzebne są na to pieniądze.

- Pamiętam, że bardzo długo czekałam na diagnozę, bo lekarze nie byli pewni tego co zobaczyli w mojej główce, kłócili się między sobą prawie przez 8 godzin. Siedząc tam w tym szpitalu i czekając na odpowiedz Pana doktora, nagle choroba zaatakowała. Przestałam chodzić, mówić i cofnęłam się w rozwoju o trzy lata – czytamy na stronie małej wojowniczki Kingi.

- Wszystko działo się błyskawicznie. Bardzo szybko przewieziono mnie i moją mamusię do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, w którym walczę z chorobą do dzisiaj. Bardzo ubolewam nad tym, że nie mogę już biegać - moja mamusia mi zabrania. Przez ostatnie miesiące walczyłam z chorobą wraz z mamusią i garstką przyjaznych duszyczek. Teraz mam kolejnych nowych przyjaciół, którzy walczą razem ze mną. Jeżeli chcesz zostać moim przyjacielem i pomóc w walce z chorobą- czytamy dalej.

Wpłaty można dokonywać na stronie: https://pomagam.pl/wojowniczkaKinia