Policjanci i rodzina szukali w sobotę zaginionej 82-letniej suwalczanki. Kobieta szczęśliwie została odnaleziona przez funkcjonariusza z psem tropiącym. Była przygnieciona przez metalową drabinę i wystraszona, ale na szczęście nic jej się nie stało.

W sobotę (15 sierpnia) po godzinie 17:00 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach został powiadomiony o zaginięciu 82-letniej mieszkanki Suwałk. Policjanci ustalili, że kobieta wyszła z domu około godziny 16:00, nie informując nikogo dokąd idzie. Dyżurny natychmiast wysłał policjantów w rejon miejsca zamieszkania kobiety.

Mundurowi rozpoczęli poszukiwania. W akcję zaangażowany został również przewodnik psa służbowego wraz czworonożnym funkcjonariuszem "Junga". Mundurowi z psem tropiącym przeszukali teren przyległy do miejsca zamieszkania zaginionej. Junga szybko podjęła trop za zaginioną i zaprowadziła przewodnika wprost do kobiety. 82-latka została odnaleziona na sąsiedniej posesji. Kobieta leżała na ziemi przygnieciona metalową drabiną. Nie miała siły, aby wstać i samodzielnie wrócić do domu. Odnaleziona mieszkanka Suwałk trafiła pod opiekę zespołu pogotowia ratunkowego.

Policjanci apelują, aby w przypadku zaginięcia osoby, w szczególności mającej problemy zdrowotne, osoby starszej, niepełnosprawnej lub dziecka jak najszybciej powiadamiać służby ratunkowe. W takich sytuacjach każda chwila zwłoki działa na niekorzyść zaginionego. Im szybsze powiadomienie służb, tym większe prawdopodobieństwo, że osoba zaginiona cała i zdrowa powróci do domu.