Suwalscy policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę hondy, który porzucił auto wraz z pasażerami i próbował uciec pieszo. Okazało się, że 24-latek miał ponad promil alkoholu w organizmie i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a prokuratura poszukiwała go do ustalenia miejsca pobytu.
We wtorek (15 marca) suwalscy policjanci na ulicy Ogrodowej w Suwałkach zauważyli jak kierowca hondy zatrzymał się na poboczu. Widząc mundurowych wysiadł z samochodu, po czym zaczął uciekać ścieżką rowerową. Zdezorientowani pasażerowie hondy również wysiedli z auta. Jak później powiedzieli mundurowym, nie wiedzieli co się dzieje.
Po krótkim pościgu kierowca osobówki był już w rękach policjantów. Chwilę później okazało się dlaczego 24-letni suwalczanin uciekał. Policjanci w trakcie rozmowy z wyczuli od niego zapach alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad promil alkoholu w organizmie. Podczas sprawdzenia w policyjnych systemach wyszło na jaw, że 24-latek ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązujący do października 2022 roku.
Prokuratura szukała natomiast mężczyzny do ustalenia miejsca pobytu. Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

