Pijany 42-latek uciekał przed policją. Zjechał na pobocze i zamknął się w aucie

Policjanci z Filipowa zatrzymali kolejnego nietrzeźwego kierowcę. 42-latek nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, a potem zamknął się w samochodzie i przez kilka minut nie chciał otworzyć drzwi.

W sobotę wieczorem (4 czerwca) policjanci z Filipowa otrzymali zgłoszenie, że od strony Suwałk w kierunku Filipowa jedzie bmw z prawdopodobnie pijanym kierowcą. Mundurowi zauważyli wskazany pojazd w Motulach Starych.

Kierowca zlekceważył jednak sygnały świetlne i dźwiękowe i zaczął uciekać. Jechał całą szerokością jezdni. Do tego wykonywał niebezpieczne manewry, zmuszając inne samochody, jadące z naprzeciwka do zjazdu na pobocze. Po kilku kilometrach raptownie zjechał na pobocze i zamknął od środka drzwi. Kiedy je otworzył tłumaczył się, że nie ma aktualnych badań technicznych i stąd takie zachowanie. Nie było to jedyne przewinienie 42-latka. Policjanci od razu wyczuli od niego silną woń alkoholu.

Badanie stanu trzeźwości wykazało, że kierowca bmw miał blisko 2,7 promila alkoholu w organizmie. Mundurowi zatrzymali mężczyźnie dowód rejestracyjny i prawo jazdy.

Zgodnie z kodeksem karnym za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi do 2 lat pozbawienia wolności, a za niedostosowanie się do polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego nawet do lat 5.

Don`t copy text!