Suwalscy strażacy zostali wezwani do podejrzenia pożaru jednego z mieszkań przy ul. Daszyńskiego 10. Alarm został zgłoszony przez sąsiadów, którzy wyczuli spaleniznę.
Do zdarzenia doszło dziś (20 kwietnia) przed godziną 17:00. Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano 4 zastępy straży pożarnej, ale również policjantów i pogotowie ratunkowe. Po przybyciu na miejsce służb, zadymienie było czuć na klatce schodowej.
Strażacy zaczęli pukać do drzwi mieszkania jednak nikt nie otwierał. Z okna udało im się dostrzec kobietę, która znajdowała się w mieszkaniu, ale nie reagowała na wezwania otwarcia drzwi.
Drzwi otworzył przybyły na miejsce właściciel mieszkania. Okazało się, że powodem zadymienia był spalony garnek.

