Oszuści próbowali wyłudzić pieniądze metodą „na policjanta”. Na szczęście kobieta, do której przestępcy dzwonili nie przekazała pieniędzy. Policjanci wciąż apelują o rozwagę i zdrowy rozsądek w podobnych sytuacjach. Pamiętajmy o finansowym bezpieczeństwie i nie dajmy się oszukać przestępcom!
Ofiarami oszustów wykorzystujących różne opowieści, by wprowadzić w błąd swoje ofiary, padają osoby w różnym wieku. Sprawcy wykorzystują ich ufność, żeby wyłudzić pieniądze. Historie, które opowiadają przez telefon, mają zawsze podobny schemat. Tak było i tym razem. Do suwalskich policjantów zgłosiła się 45-latka, którą przestępcy próbowali oszukać metodą „na policjanta”.
Do mieszkanki powiatu ełckiego zadzwonił mężczyzna, podający się za wysoko postawionego funkcjonariusza policji informując, że zgromadzone na koncie pieniądze są zagrożone. Oszust informował, że 45-latka bierze udział w tajnej prowokacji policji ukierunkowanej na hakerów i pracowników banków. Kobieta, mając wizję utraty pieniędzy, uwierzyła w przedstawioną historię i zgodziła się postępować zgodnie z jego instrukcjami. Fałszywy policjant polecił jej wypłacić pieniądze z banku.
Kobieta wypłaciła łącznie 90 tysięcy złotych w dwóch bankach. Następnie pojechała pod wskazany adres w Suwałkach, gdzie miała pobrać kolejne środki. Mieszkanka powiatu ełckiego zorientowała się, że padła ofiarą oszustów, gdy pod wskazanym adresem zauważyła pustostan, a nie tak jak jej przekazywano placówkę banku. Wtedy kobieta skontaktowała się z prawdziwymi policjantami, którzy po przyjeździe na miejsce poinformowali ją, że mogła paść ofiarą oszustów.


