Prawdopodobnie przedawkowanie narkotyków było przyczyną zgonu 37-latka, którego ciało znalazła jedna z mieszkanek bloku przy ulicy Kowalskiego. Szczegółowe okoliczności zdarzenia ustala policja i prokuratura.

Jak już wcześniej informowaliśmy, wczoraj (27 grudnia) około godziny 15:30 na drugim piętrze klatki schodowej w bloku przy ulicy Kowalskiego 23B jedna z mieszkanek zauważyła leżącego mężczyznę. Przybyli na miejsce policjanci stwierdzili brak czynności życiowych, przystąpili do reanimacji mężczyzny i wezwali pogotowie ratunkowe. Mężczyzny nie udało się jednak uratować. Lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon mężczyzny.

Zmarły suwalczanin nie był mieszkańcem bloku, w którym go znaleziono.

Obecnie policja i prokuratura ustalają okoliczności śmierci mężczyzny. Śledczy przeprowadzili już oględziny miejsca zdarzania. 

- Przy ciele leżały przedmioty wskazujące, że mężczyzna zażywał narkotyki. Prawdopodobną przyczyną zgonu było przedawkowanie narkotyków - poinformowała Joanna Orchowska, Prokurator Rejonowy w Suwałkach.

To już drugie zwłoki, które znaleziono na tej klatce schodowej w ostatnim czasie. 20 kwietnia 2016 roku pracownice firmy sprzątającej znalazły tam ciało 23-latka. Zwłoki leżały na piątym piętrze przy drzwiach do niezamieszkałego poddasza. Mężczyzna miał rękę przewiązaną gumową linką oraz wbitą strzykawkę.