Grzegorza W. podejrzany o znęcanie się, wykorzystanie seksualne i zabójstwo 9-miesięcznej Blanki z Olecka wyszedł na wolność. Taką decyzję podjęła Prokuratura Okręgowa w Suwałkach po wykonaniu w ciągu tygodnia szeregu czynności procesowych.

Prokuratorzy prowadzący postępowanie przesłuchali kilkudziesięciu świadków, wykonali czynnościach z udziałem podejrzanych, powołali biegłych z zakresu różnych specjalności w tym z zakresu badań DNA, dokonali analizy logowań używanego przez podejrzanego telefonu komórkowego oraz zweryfikowali informacje o miejscach przebywania podejrzanego w czasie popełnienia zbrodni.

- Wszelkie dowody uzyskane w toku skrupulatnie i wszechstronnego prowadzanego postępowania przygotowawczego wskazują, iż Grzegorz W. nie jest sprawca zarzucanych mu czynów - poinformował Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach

Badania DNA wykluczyły, aby ślady biologiczne ujawnione na ciele pokrzywdzonej pochodziły od podejrzanego Grzegorza W. Wydruki połączeń telefonicznych, jak i lokalizacja telefonu komórkowego podejrzanego pozwoliły na ustalenie, iż w czasie zbrodni mógł nie przebywać w mieszkaniu, w którym ujawniono zwłoki dziecka. Wątpliwości co do jego obecności na miejscu zbrodni potwierdziły również zeznania świadków.

- Tak zebrany materiał dowodowy w wysokim stopniu podważył pierwotnie przyjętą wersję zdarzeń wynikającą z wyjaśnień współpodejrzanej, wskazującej, że Grzegorz W. może być sprawcą zarzucanej mu zbrodni - dodał Ryszard Tomkiewicz.