Suwalscy policjanci zatrzymali 25-latka podejrzewanego o serię włamań do samochodów i odzyskali utracone mienie. Mężczyzna usłyszał już zarzuty kradzieży z włamaniem oraz usiłowania kradzieży w warunkach recydywy. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiace spędzi w areszcie.

W minioną środę (31 lipca) nad ranem dyżurny suwalskiej policji otrzymał zgłoszenie, że jakiś mężczyzna niszczy samochody na ulicy Noniewicza w Suwałkach. Na miejsce zdarzenia bezzwłocznie zostali skierowani mundurowi. W czasie penetracji terenu jeden z patroli zauważył mężczyznę, odpowiadającego podanemu przez zawiadamiającego rysopisowi. Na widok radiowozu człowiek ten zaczął uciekać w kierunku ulicy Utrata, gubiąc po drodze różne przedmioty. Policjanci ruszyli za nim w pościg.

W pewnym momencie uciekinier zniknął mundurowym z pola widzenia. Po chwili okazało się, że ukrył się pod jednym z ciągników siodłowych, zaparkowanych przy ulicy Utrata. Zatrzymany 25-latek usłyszał już zarzuty kradzieży z włamaniem oraz usiłowania kradzieży w warunkach recydywy.

Okazało się, że jeden z samochodów splądrował, a włamał się do co najmniej dwóch innych aut, z których ukradł między innymi nawigację, różnego rodzaju kluczyki samochodowe oraz ładowarkę samochodową, powodując łącznie straty w wysokości niemal 2700 złotych. Policjanci odzyskali utracone mienie.

Mężczyzna w przeszłości był już karany za podobne czyny. Sąd zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt.