Wspólne działania policjantów z Warszawy i Suwałk spowodowały, że dwóch mieszkańców stolicy trafiło do aresztu. 43 i 63-latek podejrzani są o włamania do mieszkań na terenie całego kraju. Wpadli w ręce policjantów w miniony czwartek na terenie Suwałk.

Od kilku miesięcy policjanci z wydziału kryminalnego bielańskiej komendy rozpracowywali szajkę, zajmującą się włamaniami do mieszkań nie tylko w Warszawie, ale również na terenie całej Polski. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że sprawcy dostawali się do pomieszczeń wyłamując zamki lub otwierając drzwi za pomocą dopasowanych narzędzi. Z rabowanych mieszkań wynosili biżuterię, pieniądze, monety oraz markowe kosmetyki.

Kryminalni analizowali wszystkie podobne sprawy oraz prowadzili rozpoznanie środowiska przestępczego. W ten sposób wytypowali osoby mogące mieć związek z włamaniami. W minionym tygodniu na terenie Suwałk funkcjonariusze „na gorącym uczynku” zatrzymali dwóch mieszkańców stolicy, przy których znaleźli narzędzia służące do otwierania zamków, rękawiczki, telefony, klucze oraz skradzione przedmioty, w tym złotą i srebrną biżuterię, pieniądze, kosmetyki o znacznej wartości. Policjanci ustali, że zatrzymani mają na koncie również włamanie do mieszkania na terenie Ełku.

Funkcjonariusze z wydziału dochodzeniowo-śledczego suwalskiej komendy po zgromadzeniu materiału dowodowego przedstawili zatrzymanym dwa zarzuty za popełnione przestępstwa oraz zawnioskowali o areszt. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec 63 i 43-latka tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Podejrzanym, karanym w przeszłości za kradzieże z włamaniem grozi teraz kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Sprawa ma charakter rozwojowy, niewykluczone są kolejne zatrzymania.