Suwalscy policjanci, po raz drugi, zatrzymali 47-letniego mieszkańca gminy Wiżajny, który kierował ciągnikiem bez uprawnień i w stanie nietrzeźwości. Poprzednio mężczyzna został zatrzymany we wtorek.

 

 

Suwalscy policjanci zatrzymali w miniony wtorek nieodpowiedzialnego 47-latka, który jechał ciągnikiem z przyczepką na terenie gminy Wiżajny mając 1,6 promila alkoholu w organizmie. Niestety mężczyzna nie wyciągnął z tego żadnych wniosków, bo wczoraj (28 maja) ponownie będąc nietrzeźwym, usiadł za kierownicą swojego ciągnika.

Wczoraj do zatrzymania doszło na drodze wojewódzkiej W655 na terenie gminy Rutka Tartak. Tuż przed północą dyżurny suwalskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kierowcy ciągnika rolniczego, który nieoświetlony stoi na jezdni. Na miejsce pojechali policjanci ruchu drogowego. Tam zastali kierowcę w ciągniku rolniczym, który stwierdził, że jak "dowieziecie 5 litrów ropy to pojadę dalej, bo paliwa zabrakło". Policjanci w trakcie czynności ustalili, że 47-letni mieszkaniec gminy Wiżajny znajduje się pod wpływem alkoholu. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie ponad promil alkoholu.

Mężczyzna po raz kolejny usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.