Suwalscy policjanci zatrzymali dwóch podejrzanych o kradzież alkoholu w jednym ze sklepów w Suwałkach. Mężczyźni, uciekając przez osiedlowe uliczki, schowali swój łup, a następnie ukryli się w innym sklepie. Tam wpadli w ręce mundurowych. 29 i 35-latek usłyszeli już zarzuty. Teraz dalszym losem mężczyzn zajmie się sąd.

W minioną środę (17 czerwca) około godziny 11:30 dyżurny suwalskiej policji otrzymał informację o kradzieży alkoholu w jednym ze sklepów w Suwałkach. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci z "patrolówki". Mundurowi ustalili, że mężczyźni weszli do sklepu, zapakowali do toreb alkohol i nie płacąc za towar wyszli.

Pracownik ochrony, który zadzwonił na numer alarmowy bezpośrednio po kradzieży biegł za sprawcami, ale stracił ich z oczu. Mundurowi z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli biegnących mężczyzn, którzy rysopisem odpowiadali sprawcom kradzieży. Po krótkiej pogoni policjanci zatrzymali ich, gdy ukryli się w pobliskim sklepie.

Okazali się nimi 29 i 35-letni obywatele Litwy. W trakcie ucieczki mężczyźni porzucili swój łup, ale policjanci odzyskali skradzionych towar o łącznej wartości ponad 1100 złotych.

Minioną noc zatrzymani spędzili w policyjnym areszcie. Teraz za swoje postępowanie odpowiedzą przed sądem. Za kradzież grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.