Suwalscy policjanci podczas minionego weekendu zatrzymali czterech nietrzeźwych kierowców. Niechlubnym rekordzistą okazał się 60-letni mężczyzna, który zdecydował się prowadzić auto mając ponad 3,3 promila alkoholu w organizmie. Teraz dalszym losem nieodpowiedzialnych kierowców zajmie się sąd.

Pijani kierowcy nie mogą czuć się bezkarni. Coraz częściej, nie tylko policjanci, uniemożliwiają im dalszą jazdę, ale też odpowiedzialni świadkowie. Tak też było w minioną sobotę (20 czerwca). Po godzinie 11:00 dyżurny suwalskiej policji został poinformowany o obywatelskim ujęciu prawdopodobnie nietrzeźwego kierującego. Do zatrzymania doszło na ulicy Kawaleryjskiej w Suwałkach. Na miejsce zdarzenia natychmiast zostali skierowani funkcjonariusze z drogówki. Od 60-letniego kierowcy fiata czuć było silną woń alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego ponad 3,3 promila alkoholu w organizmie.

Również w sobotę przed godziną 16:00 policjanci na ulicy Sejneńskiej w Suwałkach zatrzymali do kontroli drogowej kierującego fiatem. Badanie wykazało, że 57-letni mężczyzna kierował mając blisko 2,8 promila alkoholu w organizmie. Natomiast przed godziną 23:00 dyżurny dostał zgłoszenie o kolizji drogowej w miejscowości Osowa gmina Suwałki. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci z suwalskiej drogówki. Wstępnie ustalili, że kierujący oplem, jadąc drogą wojewódzką 652 w kierunku Suwałk, w miejscowości Osowa na prostym odcinku drogi, zjechał na pobocze, a następnie do przydrożnego rowu. Badanie wykazało, że 40-letni kierujący miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie.

W niedzielę (21 czerwca) policjanci ujawnili jeszcze jednego nietrzeźwego kierującego w miejscowości Koniecbór w gminie Raczki. Po godzinie 10:30 policjanci zatrzymali 32-latka kierującego audi. Badanie wykazało, że mężczyzna kierował mając ponad 1,3 promila alkoholu w organizmie.

Teraz za swoje nieodpowiedzialne postępowanie nietrzeźwi kierujący odpowiedzą przed sądem.