Policyjni wodniacy ponownie zdążyli na czas i to dwa razy z rzędu podczas tej samej służby. W pierwszym przypadku, wspólnie z ratownikami suwalskiego WOPR-u, pomogli turystom z Kielc, których omega przewróciła się na jeziorze Wigry. Druga interwencja dotyczyła pomocy żeglarzowi ze Stargardu, który utknął w trzcinach.

Od początku maja wodniacy z suwalskiej komendy policji dbają o bezpieczeństwo osób wypoczywających nad wodą. O tym jak bardzo ich obecność jest potrzebna przekonali się tym razem turyści z Kielc i Stargardu.

Wczoraj (23 lipca) tuż przed godziną 12:00 na telefon alarmowy suwalskiego WOPR wpłynęło zgłoszenie o przewróconej łodzi żaglowej na jeziorze Wigry, w pobliżu miejscowości Bryzgiel. Suwalscy policjanci, którzy pełnili służbę na tym akwenie, natychmiast ruszyli z pomocą. Po dopłynięciu na miejsce mundurowi zauważyli przewróconą omegę, na której znajdowała się jedna osoba, a obok w wodzie dryfowały dwie inne. Policyjni "wodniacy" błyskawiczie wyciągnęli z wody kobietę i nastolatka, których bezpiecznie przetransportowali do brzegu. Z kolei ratownicy suwalskiego WOPR-u pomogli wylać wodę z żaglówki i odholować ją wraz ze sternikiem do przystani. Jak się okazało żeglarzy zaskoczyła gwałtowna zmiana warunków atmosferycznych.

Nie tylko tych turystów zaskoczyła pogoda na Wigrach. Tego samego dnia, tuż przed 15, patrolując jezioro w okolicy Starego Folwarku, policjanci zauważyli w trzcinowisku łódź żaglową. Jak się później okazało żeglarz ze Stargardu, który posiada patent od 29 lat, przez silny wiatr i wysoką falę został zepchnięty w trzciny i nie mógł stamtąd wypłynąć. I tym razem pomogli policyjni "wodniacy". Mundurowi przywiązali żaglówkę do swojej łodzi i bezpiecznie odholowali mężczyznę na brzeg.

Policjanci apelują o rozwagę podczas wypoczynku nad wodą i sprawdzanie prognozy pogody przed wypłynięciem.