Minionej doby policjanci wyeliminowali z ruchu drogowego 3 nietrzeźwych kierowców na terenie powiatu suwalskiego. Jeden z nich wjechał do rowu i zasnął. Drugi doprowadził do niebezpiecznej sytuacji i wjechał na łąkę. Teraz ich losem zajmie się sąd.

Oficer dyżurny suwalskiej policji otrzymał wczoraj (27 lipca) zgłoszenie od mężczyzny, który jechał za kierowcą forda, który niebezpiecznie poruszał się pomiędzy miejscowościami Potasznia i Osowa oraz stwarzał zagrożenie w ruchu i prawdopodobnie był pijany. Dyżurny natychmiast skierował we wskazane miejsce policjantów. Zgłaszający cały czas jechał za kierującym fordem i informował policjantów o jego kierunku jazdy. W miejscowości Czarnakowizna kierujący fordem wjechał na łąkę i wysiadł z pojazdu. Mundurowi zauważyli pojazd na łące, a obok niego na trawie mężczyznę, który spał. Od kierowcy policjanci wyczuli woń alkoholu. Wstępne badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.

Natomiast przed 12:00 policjanci otrzymali zgłoszenie, że w Leszczewie kierujący motocyklem leży w rowie. Zgłaszający podejrzewał, że kierowca może być pijany. Na miejsce pojechał patrol z suwalskiej komendy. W trakcie czynności na miejscu zdarzenia okazało się, że 39-latek kierował będąc na podwójnym gazie. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.

Następnym nietrzeźwym kierowcą okazał się 62-latek. Policjanci z drogówki zatrzymali kierowcę opla w Płocicznie. Wstępne badanie alkomatem wykazało ponad 1,7 promila alkoholu.

Wszyscy kierowcy, którzy posiadali uprawnienia do kierowania, natychmiast stracili prawo jazdy. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości kodeks karny przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności.