29-latek zignorował sygnały do zatrzymania, a uciekając przed radiowozem złamał wiele przepisów drogowych. Jak się okazało miał 2,6 promila alkoholu w organizmie. 

W sobotę (13 lutego) około 7:00 policjanci z suwalskiej drogówki patrolując jedno z osiedli w mieście, zauważyli kierującego, który popełnił wykroczenie. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać pojazd do kontroli, jednak mężczyzna kontynuował jazdę. Policjanci natychmiast rozpoczęli pościg za bmw. Kierowca nie reagował na sygnały do zatrzymania i uciekał łamiąc wiele przepisów ruchu drogowego.

Chwilę później mężczyzna był już w rękach policjantów. Szybko wyszło na jaw, co było powodem ucieczki. Badanie alkomatem wykazało, że 29-latek miał 2,6 promila alkoholu w organizmie. Kierowcy natychmiast zatrzymano uprawnienia do kierowania pojazdami. 29-latek odpowie za szereg wykroczeń drogowych popełnionych podczas ucieczki, niezatrzymanie się do kontroli i przede wszystkim za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

29-latek nie był jedynym nietrzyźwym kierowcą zatrzymanym w weekend. W niedzielę wieczorem policjanci z Posterunku Policji w Filipowie zatrzymali 45-latka, który kierował oplem w miejscowości Olszanka. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu.

- W dalszym ciągu, pomimo wysokich kar za przestępstwa dotyczące jazdy pod wpływem alkoholu, mamy do czynienia z tym nagannym zjawiskiem. Suwalscy policjanci apelują do kierowców o wyobraźnię i rozwagę.Bezpieczeństwo na drodze zależy przede wszystkim od każdego z nas - poinformowała podkom. Eliza Sawko, oficer prasowy suwalskiej policji.