Suwalski policjant, będąc na wolnym, zatrzymał 24-latka podejrzanego o kradzież roweru. Złodziej wpadł w momencie, gdy próbował sprzedać jednoślad. 

Półtora tygodnia temu dyżurny suwalskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kradzieży roweru. Z relacji zgłaszającej wynikało, że pozostawiła przy domu niezabezpieczony jednoślad. Kiedy rano wyszła na podwórko okazało się, że ktoś go ukradł. Kobieta wyceniła straty na 1800 złotych.

Tydzień później, zajmujący się sprawą policjant, będąc na wolnym, zauważył w centrum Suwałk skradziony rower. Obok niego stał mężczyzna. Funkcjonariusz od razu powiadomił dyżurnego jednostki, który skierował na miejsce policjantów będących na służbie.

Po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło na jaw, że jest to poszukiwany jednoślad. Mundurowi zatrzymali 24-latka w momencie, kiedy próbował sprzedać kradziony rower. Jeszcze tego samego dnia usłyszał zarzut.

Za kradzież kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Wkrótce jednoślad trafi do właścicielki.