Ponad 16 tysięcy złotych straciła 64-letnia suwalczanka oszukana metodą „na zdalny pulpit”. Sprawcy, kontaktując się z kobietą, podali się za pracowników banku.

Oszuści nie odpuszczają i posługują się różnymi metodami, aby szybko zdobyć pieniądze. W czwartek (2 września) przestępcy działając metodą "na zdalny pulpit" oszukali 64-letnią suwalczankę. Kobieta odebrała telefon od rzekomego pracownika swojego banku, który poinformował ją, że z jej rachunku była próba wykonania przelewu na rachunek bankowy mężczyzny. W związku z tym, że kobieta nie zlecała takiego przelewu, zaczęła współpracować z fałszywym pracownikiem banku.

Rozmowę z kobietą prowadził również mężczyzna podający się za specjalistę z departamentu bezpieczeństwa banku. Polecił kobiecie zainstalować na telefonie program do zdalnej obsługi urządzenia, który miał rzekomo zabezpieczyć jej dane. Suwalczanka, postępując zgodnie z instrukcjami, zalogowała się do swojego konta i  w ten sposób udostępniła je przestępcom.

Oszuści, wykorzystując te dane, wypłacili z jej konta ponad 16 tysięcy złotych.