Suwalscy policjanci nagrali niebezpieczne wyprzedzanie kierowcy skody. Mężczyzna, jadąc w Kukowie, popełnił szereg wykroczeń. Teraz sąd zadecyduje o wymiarze kary za popełnione wykroczenia.

W poniedziałek (3 stycznia) kamera nieoznakowanego radiowozu suwalskiej drogówki nagrała niebezpieczny manewr wyprzedzania. W Kukowie, kierowca skody, jadąc w kierunku Bakałarzewa, zlekceważył obowiązujące oznakowanie. Na nagraniu widać szereg popełnionych wykroczeń, między innymi, jak wyprzedza on samochód osobowy tuż przed przejściem i skrzyżowaniem, lekceważąc przy tym znaki ostrzegawcze. Kierowca jechał 96 kilometrów na godzinę w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do siedemdziesieciu. Chwilę później policjanci z drogówki zatrzymali skodę do kontroli. Okazało się, że za kierownicą siedział 45-letni mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego. Podczas kontroli policjanci zauważyli, że szyba czołowa auta jest pęknięta w polu widzenia kierowcy i brakuje na niej nalepki kontrolnej. W związku z tym mundurowi zatrzymali kierowcy dowód rejestracyjny, zakazali dalszej jazdy, a za popełnione wykroczenia zaproponowali mandat karny w wysokości 2000 złotych.

Kierowca odmówił przyjęcia mandatu i teraz o wymiarze kary zdecyduje sąd. Zgodnie z nowymi przepisami sąd może nałożyć grzywnę w wysokości nawet do 30 tysięcy złotych.