Suwalczanin dawcą szpiku. Uratował życie nastolatce

Historia suwalczanina Michała Żukowskiego pokazuje, że jedna decyzja może uratować czyjeś życie. Ponad piętnaście lat po rejestracji w bazie dawców Fundacji DKMS otrzymał wiadomość, że może pomóc swojemu genetycznemu bliźniakowi.

Wszystko zaczęło się od rejestracji w bazie dawców szpiku. Przez lata Michał nie otrzymywał żadnych informacji. Uznawał to za dobry znak, bo oznaczało, że jego „genetyczny bliźniak” jest zdrowy.

Po 15 latach od rejestracji, skontaktowała się z nim Fundacja DKMS informując, że może zostać dawcą. Od tego momentu cały proces przebiegał sprawnie i pod pełną opieką specjalistów. Koordynator DKMS towarzyszył suwalczaninowi na każdym etapie – od badań po samą donację.

W jego przypadku konieczne było pobranie szpiku z talerza kości biodrowej. Choć brzmi to poważnie, zabieg odbywa się w znieczuleniu ogólnym i jest w pełni bezpieczny. Dzięki temu gestowi komórki Michała trafiły do nastolatki, dla której przeszczep był szansą na życie.

Każdego roku w Polsce ponad 13 tysięcy osób słyszy diagnozę nowotworu krwi. Dla wielu z nich jedynym ratunkiem jest przeszczep od niespokrewnionego dawcy. Szansa na znalezienie odpowiedniego „bliźniaka genetycznego” jest jednak niewielka – tylko 25 procent pacjentów ma zgodnego dawcę wśród krewnych.

Historia Michała pokazuje, jak ważna jest rejestracja w bazie DKMS. Wystarczy zamówić bezpłatny zestaw rejestracyjny, pobrać wymaz z policzka i odesłać go do fundacji. To prosty krok, który może uratować życie drugiego człowieka.