Nieznana ciecz, która trafiła do rzeki Czarna Hańcza w Suwałkach, pochodziła z kanalizacji burzowej, a wyniki pobranych próbek wody potwierdzają zgodność z dopuszczalnymi normami odprowadzania wód opadowych.
Przypominamy, że w dniu 10 października służby zostały poinformowane przez przypadkowego przechodnia o incydencie, że przy mostku w okolicy ulicy Noniewicza „coś” płynie z kanalizacji burzowej do Czarnej Hańczy. Mężczyzna dodał wtedy również, że w pobliżu unosi się dodatkowo nieprzyjemny zapach przypominający ścieki.
Na miejscu pojawiły się służby, które pobrały próbki substancji do badań laboratoryjnych. Po około miesiącu poznaliśmy wyniki.
Jak poinformował nas Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku Delegatura w Suwałkach, wyniki badanych parametrów z kanalizacji deszczowej i z rzeki Czarna Hańcza, potwierdzają przypuszczenia zrzutu wody deszczowej z kanalizacji deszczowej, w związku z trwającymi opadami atmosferycznymi. Zbadane z wylotu kanalizacji deszczowej parametry nie wykazywały przekroczeń wartości dopuszczalnych, określonych w pozwoleniu wodnoprawnym na usługę wodną polegającą na odprowadzani wód opadowych i roztopowych do wód – rzeki Czarna Hańcza, udzielonym dla PWIK w Suwałkach Sp. z o.o.



