11 grudnia 2025 roku na zawsze odmienił życie rodziny Truchanów z Jeleniewa. Bogumił Truchan, 41-letni mąż i ojciec, na co dzień prowadzący wraz z żoną gospodarstwo rolne, doznał rozległego udaru niedokrwiennego prawej półkuli mózgu. Dziś trwa dramatyczna walka o jego powrót do zdrowia i do rodziny.
Tego dnia wszystko miało wyglądać jak zwykle. Wspólna praca w gospodarstwie i chwila na kawę – codzienny rytuał małżonków. Jednak gdy Pani Marta czekała na męża, zaniepokoiło ją jego zachowanie. Pan Bogumił nie był w stanie podnieść ręki, by zgasić światło. Jego mowa stała się bełkotliwa i niezrozumiała. Przerażona kobieta natychmiast wezwała karetkę.
Najpierw trafili do szpitala w Suwałkach, jednak stan 41-latka okazał się na tyle poważny, że został przetransportowany do Białegostoku. Diagnoza była druzgocąca – rozległy udar niedokrwienny prawej półkuli mózgu oraz obrzęk mózgu zagrażający życiu. Konieczna była pilna operacja neurochirurgiczna. Po niej Pan Bogumił przez wiele tygodni pozostawał w śpiączce farmakologicznej.
Rokowania były bardzo złe. Lekarze nie dawali dużych szans na przeżycie. – Modliłam się i wierzyłam, że mąż się obudzi – wspomina Marta Truchan.
W połowie stycznia nastąpił przełom. Najpierw 41-latek poruszył palcami prawej ręki. Potem otworzył oczy i zaczął rozpoznawać bliskich. Dla rodziny to był cud. Jednak – jak podkreśla żona – to dopiero początek długiej i niezwykle kosztownej drogi do sprawności.
Obecnie 41-latek przebywa w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym. Intensywna, specjalistyczna rehabilitacja daje szansę na odzyskanie utraconych funkcji, jednak jej koszty są ogromne. Rodzina chce, aby mógł pozostać w ośrodku jak najdłużej, ponieważ pierwsze efekty terapii dają nadzieję na dalszą poprawę.
Nawet po zakończeniu pobytu w placówce mężczyzna będzie wymagał całodobowej opieki oraz wsparcia w podstawowych czynnościach – przy jedzeniu, higienie osobistej i komunikacji. Przed rodziną stoi perspektywa długiej rehabilitacji domowej i przystosowania codziennego życia do nowych realiów.
Bogumił Truchan walczy z ogromną determinacją, by wrócić do swoich ukochanych córek, do żony i do pracy w gospodarstwie, które od lat jest fundamentem życia rodziny. Sama siła woli jednak nie wystarczy – potrzebne są środki na dalsze leczenie i rehabilitację.
Zbiórka na rzecz Bogumiła Truchana prowadzona jest na portalu Siepomaga pod adresem https://www.siepomaga.pl/bogumil-truchan


