Ostatnie tragiczne zdarzenie, kiedy to 14-latka urodziła dziecko, a następnie jej chłopak zakopał noworodka wywołały falę krytyki wśród suwalczan. Wielu mieszkańców twierdziło, że nastolatka powinna pozostawić dziecko w suwalskim "Oknie Życia". Niestety te w ubiegłym roku zostało na stałe zamknięte.

"Okno Życia"  im. św. Teresy od Dzieciątka Jezus zostało otwarte 28 grudnia 2009 roku w budynku plebanii parafii p.w. św. Aleksandra. Przez 9 lat żadna z matek nie pozostawiła tu noworodka. Mimo to siostry zakonne, które zajmowały się "Oknem Życia" miały sporo pracy. Spowodowane to było częstym otwieraniem okna przez wracające w nocy z imprez pijane osoby. Każde otwarcie okna włączało bowiem u sióstr zakonnych alarm, które z oddalonego o kilkadziesiąt metrów drugiego budynku przychodziły sprawdzać każdy sygnał.

Jak wspomina ks. Kazimierz Gryboś proboszcz parafii p.w. św. Aleksandra przez te 9 lat raz zdarzyło się, że matka włożyła do okna swoje dwuletnie dzieci i poprosiła o popilnowanie na czas wyjazdu za granicę. Kolejny raz dzieci włożyły do okna małego pieska. Reszta to fałszywe alarmy. W ubiegłym roku probosz wystosował więc do biskupa list z prośbą o zgodę na zamknięcie okna, gdyż te nie spełniało swojej fukcji. Biskup do prośby się przychylił i od lipca 2018 roku "Okno Życia" w Suwałkach przestało funcjonować. 

W ostatnim roku doszło jednak do dwóch tragicznych zdarzeń zakończonych zgonem noworodków. Pierwsze z nich miło miejsce 20 lipca na Osiedlu Północ. Wtedy to 18-latka zgłosiła się z dolegliwościami do suwalskiego szpitala. Tam lekarze stwierdzili, że kobieta jest po porodzie. Policja ciało noworodka znalazła ukryte w łazience pod wanną.

Kolejne tragiczne zdarzenie miało miejsce 23 kwietnia tego roku. 14-latka zgłosiła się do suwalskiego szpitala, gdzie lekarze również stwierdzili, iż nastolatka musiała niedawno urodzić dziecko. Ciało noworodka funkcjonariusze znaleźli zakopane na podwórku.

W obu przypadkach sekcja zwłok wykazała, iż dzieci urodziły się żywe.

- Takie zdarzenia pokazują, iż należy zastanowić się nad przywróceniem w Suwałkach "Okna Życia" - powiedział nam ks. Kazimierz Gryboś. - Jednak musielibyśmy zmienić lokalizację, gdyż poprzednia znajduje się nieopodal klubu. Warto by takie okno znalazło się w bardziej zacisznym miejscu - dodał proboszcz parafii p.w. św. Aleksandra.
Pomysł ponownego uruchomienia "Okna Życia" w Suwałkach popiera Leszek Lewoc - dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Suwałkach, który w rozmowie z naszym dziennikarzem zaskoczony był iż okno przy ulicy Emilii Plater nie funkcjonuje.

- Wystąpię listownie do  ks. Kazimierz Gryboś proboszcz parafii p.w. św. Aleksandra z prośbą o ponowne uruchomienie  - powiedział Leszek Lewoc.

Mimo braku w Suwałkach "Okna Życia" nastolatki mogły urodzić dzieci w szpitalu, a następnie zrzec się praw rodzicielskich podpisując stosowne dokumenty na oddziale położniczym.