Mimo próśb mieszkańców i radnego, suwalski ratusz na chwilę obecną nie planuje remontu schodów w „lasanku” przy Czarnej Hańczy. Wymienione na nowe zostało za to oznakowanie zakazujące poruszania się tam pieszych.

Schody łączące ulicę Noniewicza i Polna zostały wyłączone z użytkowania prawie rok temu. Zarząd Dróg i Zieleni ustawił przed nimi bariery oraz znaki zakazujące poruszania się tam pieszych. Dyrektor ZDiZ tłumaczył, że schody wymagają remontu i stwarzają niebezpieczeństwo dla tych, którzy się nimi poruszają. Mimo to wielu mieszkańców nadal korzysta ze schodów, skracając sobie drogę.

O remont schodów w „lasanku” przy Czarnej Hańczy apelował do prezydenta Suwałk Bogdan Bezdziecki. O zajęcie się tą sprawą radnego Prawa i Sprawiedliwości poprosili mieszkańcy Osiedla Polna.

Na chwilę obecną władze Suwałk nie planują jednak remontu schodów. 

- Schody zostały wyłączone z użytkowania z uwagi na zły stan techniczny zagrażający bezpieczeństwu pieszych poprzez ustawienie stosownego oznakowania, a altenatywą tego rozwiązania jest ich rozbiórka. Jestem świadomy, iż ustawienie znaków „zakaz ruchu pieszych” nie zabezpiecza skutecznie obiektu przez jego użytkowaniem, jednak piesi poruszający się tymi schodami łamiąc zakaz ruchu pieszych robią to na własne ryzyko - poinformował Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.

- Przebudowa schodów terenowych w tzw. „lasanku” przy ulicy Polnej nie jest ujęta w budżecie Miasta Suwałki na 2019 rok. Mając na względzie wysoki koszt przebudowy, około 300 tysięcy złotych na podstawie dokumentacji 2012 roku, remont przedmiotowych schodów w obecnym roku jest możliwy tylko pod warunkiem wykonania jego kosztem rezygnacji z realizacji innego zadania. Jednocześnie zachęcam do zgłoszenia projektu na budżet obywatelski, co przyśpieszy realizację inwestycji - dodał Czesław Renkiewicz.