Suwalczanin Jerzy Ząbkiewicz napisał skargę na działanie władz Suwałk w sprawie odbytej debaty nad raportem o stanie miasta za rok 2018. List przesłał do Wojewody Podlaskiego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.

26 czerwca odbyła się IX sesja Rady Miejskiej w Suwałkach, podczas której debatowano nad raportem o stanie miasta za rok 2018. W dyskusji mogli wziąć radni, ale również mieszkańcy Suwałk. O możliwości wzięcia udziału w dyskusji suwalczanie nie zostali jednak w czas poinformowani. Informacja pojawiła się dopiero podczas sesji rady miejskiej z zastrzeżeniem, że zgłoszenia przyjmowano do dnia poprzedzającego sesję.

Jerzy Ząbkiewicz zarzuca władzom Suwałk brak informacji o możliwości zgłoszenia się do udziału w debacie nad raportem. Suwalczanin twierdzi również, że władze miasta nie poinformowały w stosownym czasie mieszkańców Suwałk o raporcie, a jego treść ukazała się na stronie internetowej urzędu miasta dzień po debacie.

- Wydaje się, że ustawodawca nie bez celu zapisał w ustawie o samorządzie gminnym możliwość udziału 15 mieszkańców w debacie nad raportem. Mieszkańcy nie mają możliwości przygotować się do wystąpienia w debacie na sesji Rady Miasta, gdyż nie mają dostępu do raportu oraz możliwości jego analizy (170 stron). Dużym ograniczeniem jest ponadto konieczność zebrania co najmniej 50 podpisów. Takie działanie władz miasta ogranicza w znaczący sposób konstruktywną debatę, wymianę poglądów, rozmontowuje budowę społeczeństwa obywatelskiego czy zaangażowanie mieszkańców w życie miasta - twierdzi Jerzy Ząbkiewicz.

Suwalczanin w liście do Wojewody Podlaskiego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich zwrócił się z wnioskiem o rozważenie możliwości wystąpienia do władz miasta Suwałk o ponowną debatę Rady Miasta Suwałk nad Raportem o stanie miasta Suwałk za rok 2018 oraz spowodowanie, by władze miasta w szerokim zakresie publicznie ogłosiły mieszkańcom stosowny, adekwatny termin poprzedzający debatę oraz podały informację o możliwości wzięcia udziału w debacie mieszkańców miasta.