Sławomir Sieczkowski zaapelował do prezydenta Suwałk o zmiany w suwalskiej oświacie. Radny chce, by ratusz zajął się dodatkami motywacyjnymi nauczycieli i dyrektorów szkół, a także o rozważenie likwidacji Suwalskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli.

Radny w pełni podziela pogląd wyrażony w ubiegłym roku oraz w czerwcu bieżącego roku przez prezydenta Suwałk o niezadowalającym i rokrocznie obniżającym się poziomie kształcenia dzieci i młodzieży w naszym mieście.

- Cieszę się, że pan prezydent dostrzegł to zjawisko oraz zauważył, że trzeba to zmienić. Dotychczas poza wypowiedziami nic się jednak nie dzieje, a okres wakacji możliwy do prowadzenia prac analitycznych szybko upływa. Po wakacjach ponownie rozpocznie się rok szkolny i nie będzie czasu na podjęcie przemyślanych działań w celu zahamowania procesu pogarszania się jakości nauczania. Z wypowiedzi pana prezydenta można by sądzić, że całą winę za obecny stan miejskiej oświaty obarczamy przede wszystkim nauczycieli - poinformował Sławomir Sieczkowski.

Radny uważa, że niezbędne są zmiany w dodatkach motywacyjnych nauczycieli i dyrektorów szkół.

- Najczęściej nauczycielowi wypłaca się dodatek motywacyjny w kwocie 50 - 60 złotych miesięcznie. Sądzę, że kwota ta nie jest w stanie skutecznie zmotywować do uzyskania sukcesów w pracy dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej - twierdzi Sławomir Sieczkowski.

Radny uważa, że dodatki motywacyjne są przyznawane również jedynie za przychodzenie do pracy i niczym niewyróżniające się wykonywanie obowiązków służbowych. Sławomir Sieczkowski zaapelował więc do prezydenta Suwałk o określenie jasnych i konkretnych warunków przyznawania dodatku motywacyjnego nauczycielom i dyrektorom szkół oraz ustalenie minimalnej kwoty dodatku, np. w kwocie 200 - 300 złotych.

Sławomir Sieczkowski uważa również, że należy zastanowić się nad likwidacją suwalskiego SODN. - Wnoszę także o rozważenie likwidacji Suwalskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli, ponieważ - jak słusznie zauważył przewodniczący klubu „Prawo i Sprawiedliwość" - jednostka ta nie spełnia swojej roli. W razie podjęcia decyzji o dalszym funkcjonowaniu SODN proponuję przynajmniej opracowanie programu jej działania, który będzie odpowiadał rzeczywistym potrzebom nauczycieli i dyrektorów szkół, a nie zapewniał, w zasadzie, głównie posady pracownikom SODN - twierdzi Sławomir Sieczkowski.