Marian Naruszewicz jako 16-letni chłopiec w wyniku nieszczęśliwego wypadku na rowerze złamał kręgosłup szyjny i doznał czterokończynowego porażenia. Od tego czasu żyje na wózku inwalidzkim.

Pan Marian ma obecnie 59 lat. Mieszkam w Suwałkach przy ulicy Kowalskiego, w mieszkaniu na parterze przystosowanym do potrzeb osoby niepełnosprawnej, wyposażonym w specjalny podjazd dla wózka inwalidzkiego. Pan Marian całkowicie niewładne nogi i lewą rękę oraz w 95% prawą, którą może wykonać niektóre ruchy - zjeść łyżką zupę, przycisnąć klawisz telefonu lub pilota TV. Herbatę pije chwytając kubek zębami. Komputer włącza i piszę krótkie e-maile patykiem trzymanym w ustach.

W celu załatwienia spraw fizjologicznych pan Marian potrzebuje pomocy drugiej osoby, sam nie jeste w stanie dojść do toalety.

- Przez 35 lat opiekowali się mną rodzice i starszy brat. Mama zmarła w 2008, a tata w 2011 roku. Jedyny, starszy brat Mirek, który jako ostatni był moim opiekunem prawnym, zmarł w grudniu 2016 roku. Od tego momentu zostałem w domu sam - napisał Pan Marian.

W tygodniu, od poniedziałku do piątku - rano i w porze obiadowej - do Pana Mariana przychodzi opiekunka z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

- Obecnie zostałem na pół roku zwolniony z opłat za jej wizyty. Natomiast wieczorami oraz w soboty i w niedziele muszę wynajmować osoby, które przygotują posiłek, umyją mnie, przebiorą, założą pieluchę i położą do łóżka - poinformował Pan Marian.

- Żyję ze skromnej renty rodzinnej po tacie. W grudniu 2016 roku oraz w marcu 2017 roku przeszedłem dwie poważne operacje - dodał Pan Marian.

Mimo niepełnosprawności i wyjątkowo obecnie trudnej sytuacji życiowej po utracie najbliższych Pan Marian chciałby pozostać w rodzinnym mieszkaniu. U siebie czuję się lepiej i swobodniej.

- Gorąco proszę wszystkich życzliwych ludzi o wsparcie drobnymi kwotami, abym miał za co opłacić opiekunów, zapłacić czynsz, kupić jedzenie i leki. Ponadto rehabilituję coraz bardziej drętwiejącą prawą rękę, która wymaga ćwiczeń. Dzięki temu nadal jestem w stanie wykonywać nią niektóre czynności, np. odebrać telefon - prosi o pomoc Marian Naruszewicz.

Wpłat na rzecz Mariana Naruszewicza można dokonać za pomocą portalu pomagam.pl (link).