Na dzisiejszej sesji rady miejskiej, radny Zbigniew De-Mezer zarzucił prezydentowi Suwałk brak dostatecznej komunikacji z radnymi i mieszkańcami. Czesław Renkiewicz krytykę przyjął, lecz nie do końca z nią się zgodził.

- Coraz częściej nie potrafimy rozmawiać, coraz częściej wybuchają protesty społeczne. Gdzie leży problem? Problem leży w komunikacji. Czy my jako radni powinniśmy więcej rozmawiać z prezydentem? Czy to prezydent powinien więcej z nami rozmawiać? Chciałbym, żebyśmy wspólnie się wszyscy zastanowili, bo to co ostatnio się dzieje - liczba skarg, petycji, interpelacji - świadczy o tym, że brak jest komunikacji. Panie prezydencie bardzo proszę pochylić się nad tym, zastanówmy się wspólnie, co jest nie tak, gdyż uważam iż idziemy nie w tym kierunku, w którym powinniśmy iść. Zaczyna się zarządzanie kryzysem, a nie zarządzanie miastem - powiedział Zbigniew De-Mezer z klubu "Łączą nas Suwałki" podczas dzisiejszej sesji rady miejskiej.

Problem w dostatecznej komunikacji zauważył również Kamil Klimek - także radny prezydenckiego klubu "Łączą nas Suwałki". Radny zaproponował, by Park Naukowo-Technologiczy przeprowadził specjalne szkolenie dotyczące komunikacji dla urzędników, samorządowców i pracowników miejskich jednostek.

- W mieście mamy naprawdę wielu specjalistów, natomiast przekazywanie tej wiedzy z komunikacją na linii urzędnik - mieszkaniec już z tym bywa problem. Jest tutaj pewne niezrozumienie. Dlatego warto położyć większy nacisk na nabycie tych umiejętności interpersonalnych przez radnych i pracowników miejskich jednostek - powiedział Kamil Klimek.

W obronie Czesława Renkiewicza stanęła radna Mariola Karpińska z klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. - Mam inne stanowisko niż radny Zbigniew De-Mezer. Więcej skarg, wniosków i petycji świadczy o sile demokracji. Ile osób, tyle spojrzeń i różnych wariantów - powiedziała Mariola Karpińska.

Na koniec dyskusji głos zabrał prezydent Suwałk. - Wydaje mi się, że zarządzam miastem, a nie kryzysem. Tych kryzysów rzeczywiście jest sporo. Kryzys dotknął również herbu naszego miasta i tego co się wydarzyło w tym zakresie. Można czasami inaczej poprowadzić określone zagadnienie, można zwiększyć konsultacje społeczne, można wychodzić szerzej z określonymi tematami - tylko jest czas konsultacji i czas podejmowania decyzji. Jestem po to, żeby wsłuchiwać się w głos mieszkańców, ale mieszkańcy oczekują żebym w tej swojej działalności był skuteczny. Rozmawiać i dyskutować możemy godzinami i czasami z tej dyskusji nic nie wynika - zdania są podzielone, są róże kontrowersje, różne opinie - ale ktoś musi podjąć decyzję i odpowiadać za te decyzje i ja tą odpowiedzialność podejmuję od lat. Z jakim skutkiem to oceniają mieszkańcy i rada miejska - powiedział prezydent Suwałk.

- Przyjmuję tę krytykę, wiem że trzeba dużo poprawić w komunikacji, ale czasami proszę wierzyć, jak przysłuchuję się jałowej dyskusji, z które nic nie wynika to ręce opadają - dodał prezydent Suwałk.

- Postaram się poprawić, niemniej jednak swoje zdanie na ten temat mam - podsumował Czesław Renkiewicz.