24-latka każdego dnia walczy o oddech. Potrzebuje pieniędzy na leczenie

24-letnia Anna Bubrowska z Raczek od małego choruje na śmiertelną chorobę, jaką jest mukowiscydoza.

Chora na mukowiscydozę Anna Bubrowska z Raczek każdego dnia walczy o oddech. Jej nadzieją jest leczenie kombinacją dwóch nierefundowanych leków.

– Śmiertelna choroba odbiera mi życie. Mukowiscydoza niszczy płuca i kolejne organy. Ile zostało mi czasu? Nie wiem, bo każdej chwili może nastąpić zaostrzenie choroby. Moją nadzieją jest leczenie przyczynowe kombinacją dwóch leków – skuteczne, ale i kolosalnie drogie leczenie. Koszt terapii to ponad milion złotych rocznie – pisze na stronie zbiórki Anna Bubrowska.

24-latka całe życie marzyła, aby dożyć 25 lat. Na szczęście pojawił się lek, który daje nadzieję, że będzie żyła dłużej.

– Czekałam na leki całe życie. Od początku żyłam w nadziei, że doczekam dnia, w którym się pojawią. Kiedy tak się stało, byłam szczęśliwa. Niestety – do momentu, kiedy zrozumiałam, że ani mnie, ani moich rodziców nie stać na takie leczenie. Wiem, że istnieje dla mnie ratunek, ale nie jestem w stanie za niego zapłacić – dodała Anna Bubrowska.

Koszt rocznej terapii wynosi milion złotych. Na portalu siepomaga.pl (link tutaj) ruszyła zbiórka funduszy.

Chora na mukowiscydozę Anna Bubrowska z Raczek każdego dnia walczy o oddech. Jej nadzieją jest leczenie kombinacją dwóch nierefundowanych leków.

– Śmiertelna choroba odbiera mi życie. Mukowiscydoza niszczy płuca i kolejne organy. Ile zostało mi czasu? Nie wiem, bo każdej chwili może nastąpić zaostrzenie choroby. Moją nadzieją jest leczenie przyczynowe kombinacją dwóch leków – skuteczne, ale i kolosalnie drogie leczenie. Koszt terapii to ponad milion złotych rocznie – pisze na stronie zbiórki Anna Bubrowska.

24-latka całe życie marzyła, aby dożyć 25 lat. Na szczęście pojawił się lek, który daje nadzieję, że będzie żyła dłużej.

– Czekałam na leki całe życie. Od początku żyłam w nadziei, że doczekam dnia, w którym się pojawią. Kiedy tak się stało, byłam szczęśliwa. Niestety – do momentu, kiedy zrozumiałam, że ani mnie, ani moich rodziców nie stać na takie leczenie. Wiem, że istnieje dla mnie ratunek, ale nie jestem w stanie za niego zapłacić – dodała Anna Bubrowska.

Koszt rocznej terapii wynosi milion złotych. Na portalu siepomaga.pl (link tutaj) ruszyła zbiórka funduszy.