Sceny jak z filmu komediowego rozegrały się na jednym z osiedlowych parkingów w Piszu. Pod osłoną nocy 35-latek oblał farbą koloru brunatnego zaparkowanego tam mercedesa. Jak się później okazało, chciał się w ten sposób odegrać na znajomym, z którym był skonfliktowany. Sprawca dla niepoznaki miał na sobie perukę koloru rudego, którą śledczy znaleźli w trakcie przeszukania jego mieszkania. Pokrzywdzony wycenił wartość strat na kwotę 6 000 złotych. 35-latkowi grozi kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.

W niedzielę wielkanocną (12 kwietnia) piscy kryminalni otrzymali zgłoszenie, że na jednym z osiedlowych parkingów doszło do zniszczenia samochodu. W rozmowie z pokrzywdzonym policjanci ustalili, że zaparkował auto wieczorem przed blokiem. Następnego dnia rano zauważył, że jego samochód marki Mercedes oblany był farbą koloru brunatnego. Zawiadamiający nie podejrzewał nikogo o zniszczenie mu auta.

Wyjaśniając okoliczności tego zdarzenia funkcjonariusze ustalili między innymi, że sprawca działając pod osłoną nocy, prawdopodobnie miał na sobie rudą perukę. Idąc tym tropem kryminalni wytypowali osobę, która dopuściła się zniszczenia mienia. Sprawcą okazał się 35-latek mieszkający na tym samym osiedlu w Piszu, co pokrzywdzony. Mężczyzna usłyszał zarzut umyślnego uszkodzenia powłoki lakierniczej samochodu marki Mercedes poprzez wylanie na lakier farby koloru brunatnego w wyniku czego powstały straty wartości 6000 złotych na szkodę zawiadamiającego. 35-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu. Dodał tylko, że postanowił w ten sposób odegrać się na dawnym znajomym, z którym był kiedyś skonfliktowany.

Za zniszczenie mienia mieszkańcowi Pisza grozi teraz kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.